Ta strona wykorzystuje pliki cookies i zapisuje je na Twoim urządzeniu. Pozostając na stronie akceptujesz taki stan rzeczy. akceptuję czytaj więcej

1012.20140

230

Crêpes Suzette

Te pyszne i zarazem proste naleśniki wymyślił francuski kucharz Henri Charpentier (tutaj mozecie zajrzeć na stronę firmy: http://www.henri-charpentier.com/). Skąd się wzięła nazwa deseru? Otóż Charpentier zrobił te naleśniki…przypadkiem, kiedy to niechcący podpaliły mu się one na patelni. Spróbował sosu i stwierdził, że jest świetny. Podał naleśniki księciu Walii - Edwardowi VII oraz jego partnerce, aktorce, Suzanne Reichenberg, na której cześć naleśniki otrzymały swoją nazwę.

W grudniu zaczynają się pojawiać w sklepach znakomite, soczyste pomarańcze, więc tym bardziej zachęcam Was do wypróbowania przepisu. Ja dodatkowo dodaję do nich, oprócz soku i likieru pomarańczowego, same cząstki pomarańczy.

  • 100 g przesianej mąki pszennej
  • ½ szklanki mleka
  • 1 jajko
  • szczypta soli
  • 1/3 szklanki soku z pomarańczy
  • 4 pomarańcze
  • 2 łyżki likieru pomarańczowego
  • 1/3 szklanki brandy
  • 3 łyżki masła
  • olej do smażenia
  • 5 łyżek brązowego cukru

Z mąki, jajka oraz mleka przygotuj ciasto naleśnikowe. Dodaj do niego likier pomarańczowy oraz szczyptę soli. Odstaw ciasto na 30 minut, po czym dodaj rozpuszczone masło (jedną łyżkę zachowaj na później). Usmaż cienkie naleśniki, u mnie wyszło ich 8. Złóż naleśniki na pół i jeszcze raz na pół.

Umyj pomarańcze i obierz je na desce, najpierw ścinając górę i dół, jak na zdjęciu.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Póżniej wyfiletuj je.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Z obranych pomarańczy wyciśnij tyle soku, ile się da. Pozostaw sobie kilka filecików i pokrój je na drobniejsze kawałki. Rozgrzej patelnię, dodaj łyżkę masła, wlej sok oraz dodaj cukier. Wymieszaj wszystko i pozostaw na małym ogniu przez 2-3 minuty. Ułóż po 4 naleśniki na patelni. Podlej brandy i podpal zapałką*. Płomień będzie płonął około 30 sekund. Podawaj gorące razem z cząstkami pomarańczy.

*Ważnym etapem w przygotowywaniu deseru jest flambirowanie, od francuskiego słowa „flambé”, czyli „płonący”. Jest to nic innego, jak podlanie potrawy mocniejszym alkoholem (flambirować można różne potrawy, a także owoce, owoce morza, etc.). Flambirowanie w znakomity sposób podkreśla smak potrawy/danego produktu.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Bon appétit!:-)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

wydrukwydruk bez zdjęć
dodaj komentarz
Pan/Pani:
nick:
treść

Proszę narysować poniższy kształt zaczynając od kropki, nie przerywając rysowania:

Ta przeglądarka nie obsługuje nowoczesnych technologii.

zmień rysunek
Archiwum
do góry
grupa MTMdesign: